Ciekawostki :: Labirynt szczeciński czyli architektura a koncesja
Newsroom
Design
Przegląd prasy
Konkursy
Przetargi
Projekty
Wydarzenia
Wystawy
ArchitekciPortfolia
Fotogalerie
Architekci indywidualni
Biura projektowe
Zarejestruj się!
Logowanie
Materiały dla projektantaOprogramowanie
Biblioteki CAD
Produkty
Newsy firmowe
Firmy
Dodaj firmę
Labirynt szczeciński czyli architektura a koncesja
Przy ul. Kołłątaja w Szczecinie niedawno powstało boisko dla młodzieży będące elementem projektu Ministerstwa Sportu i Turystyki "Orlik 2012". Pojawienie się obiektu sportowego spowodowało jednak kłopoty właściciela pobliskiego sklepu Jana Skwierawskiego. Przepisy nie pozwalają bowiem na to, aby w pobliżu budynków należących do szkoły znajdowały się sklepy z alkoholem. Dlatego właściciel wybudował przed sklepem monopolowym... labirynt w formie płotu, dzięki czemu zwiększył odległość od boiska do 100 metrów i utrzymał koncesję.
To jednak nie koniec kłopotów - labirynt zniechęca klientów do odwiedzania sklepu, a jego postawienie uznano za samowolę budowlaną. W kontekście faktu, że w większości miast rzeczona wymagana odległość jest dużo mniejsza, jak i dowiedzionego przez Tomasza Sekielskiego w filmie "Władcy marionetek" braku respektowania przepisu na terenie Sejmu, można dojść do ciekawych wniosków...
Data publikacji: 26.08.2010
Autor: Marcin Bielowicz
reklama
Zaloguj się jako Użytkownik aby móc dodawać komentarze.
Zobacz również:















