Ciekawostki :: La Maison Bulle
Newsroom
Design
Przegląd prasy
Konkursy
Przetargi
Projekty
Wydarzenia
Wystawy
ArchitekciPortfolia
Fotogalerie
Architekci indywidualni
Biura projektowe
Zarejestruj się!
Logowanie
Materiały dla projektantaOprogramowanie
Biblioteki CAD
Produkty
Newsy firmowe
Firmy
Dodaj firmę
La Maison Bulle
Lazurowe Wybrzeże (Cannes, Saint Tropez, Monte Carlo) to dobre miejsce na willę, najlepiej ekscentryczną. Z tego założenia wyszedł Pierre Cardin, który kupił realizację fińskiego architekta Anttiego Lovaga o nazwie Maison Bulle (Dom bąbelek). Obiekt ten składa się z wielu elementów przypominających bąbelki albo bańki mydlane. Ta realizacja to przykład traktowania architektury jako zabawy pełnej emocji. Konstrukcja znajduje się na skalistym klifie nad Morzem Śródziemnym w Théoule sur Mer, nieopodal Cannes. Obiekt zaprojektowany w 1968 pełen jest zaokrągleń i wypukłości, które zastępują zwykłe kąty i narożniki. Okna w kształcie wypukłych soczewek czy też żarówek pokrywają przestrzeń o powierzchni przeszło 1500 metrów kwadratowych, stanowiąc przyczynę "wędrujących cieni".
Antti Lovag sam projektował wystrój wnętrz i elementy wyposażenia, w tym: kominek, stoły, łóżka, tworząc wszystko z tego, co zostało z budowy zasadniczej części budynku. Wykorzystywał drewno, włókno szklane; tworzył meble obrotowe, unikając nóżek. Wszytko to z myślą o mobilności i niekrępowaniu ruchów mieszkańców. Wnętrze domu jest bardzo charakterystyczne ze względu na połączenie rurociągów, gładkich i błyszczących powierzchni w ciepłych barwach i wygodnych wypukłych okien, zapewniających delikatnie opalizujące światło. Jest to - jak się okazuje - kluczowy element twórczości Fina, który wnętrze uważa za najważniejsze, a fasadę jedynie za efekt prac wewnątrz.
Lovag od zawsze był wielbicielem koła, ponieważ uważa je za najprostsze i najsolidniejsze rozwiązanie, którego jedynym wymiarem czy też ograniczeniem jest promień. Kanty i kąty proste w ogóle architekt uważa za nienaturalne i agresywne, ograniczające swobodę ruchu. Wszystkie z elementów obiektu są więc skonstruowane w oparciu o lekkie siatki i pręty stalowe, po czym sferyczne kręgi zostały zalane betonem.
Fakt małej popularności Lovaga tłumaczy się jego nonszalancją, i bardzo nietypowym stylem. Znamienna jest jego wypowiedź: “Nie wiem jak to będzie wyglądać, nie wiem kiedy skończę, nie wiem też ile to będzie kosztować.”
Architekt: Antti LovagLokalizacja: Théoule sur Mer, Francja
Rok ukończenia: 1989
Źródło: http://www.archdaily.com
Data publikacji: 20.01.2011
Autor: Marcin Bielowicz
reklama
Zaloguj się jako Użytkownik aby móc dodawać komentarze.
Redakcja
Jakby wypalone z gliny
Dodany: 2011.08.09
Zobacz również:















