Bezpieczniejsze drogi. A kiedy budynki?

Bezpieczniejsze drogi. A kiedy budynki?
W ostatnich latach powoli, acz systematycznie poprawiają się statystyki wypadków samochodowych. Rosnąca ilość autostrad, poprawiająca się infrastruktura, nowocześniejsze pojazdy – wszystko to sprawia, że na drogach możemy się czuć bądź co bądź coraz bezpieczniej. Niestety, podobnych tendencji nie obserwuje się w statystykach pożarowych. Zwłaszcza tych odnoszących się do rodzimego budownictwa.

W polskim budownictwie, podobnie jak w transporcie, jest zauważalny rozwój technologiczny. Budujemy coraz więcej, coraz nowocześniej, wykorzystujemy stale rozwijane materiały, stosujemy innowacyjne metody. A jednak – statystyki pożarowe co roku nie napawają optymizmem. Wprost przeciwnie: rosną straty, i to zwłaszcza związane z pożarami dużych, niedawno wzniesionych hal. Nie zmniejsza się przy tym liczba ofiar wypadków, najczęściej w przypadku budynków mieszkalnych – miejsc, w których powinniśmy się przecież czuć najbezpieczniej.

Niekorzystny trend należy zatrzymać. Jedną z możliwości jest szersze wykorzystanie w nowoczesnym budownictwie niepalnych materiałów budowlanych. Ma to szczególne znaczenie w odniesieniu do izolacji cieplnych, gdyż właśnie tych materiałów stosuje się w budynkach z roku na rok coraz więcej. Chcąc zaoszczędzić na rachunkach za ogrzewanie, w każdym nowym domu instaluje się nawet 50-60 m³ izolacji. Tak duża ilość materiału wbudowanego w elementy budynku wpływa nie tylko na energooszczędność. – Budując dom, nie zawsze zdajemy sobie sprawę z konsekwencji, jakie może nieść brak środków aktywnej ochrony przeciwpożarowej oraz – przede wszystkim – zastosowanie palnych materiałów budowlanych. To ryzyko, które każdy inwestor może w dość prosty sposób zniwelować. Wystarczy odrobina wiedzy – tłumaczy Andrzej Taradyś, Doradca Techniczny ROCKWOOL.


Termoizolacja – większy ogień czy lepsza ochrona
W momencie wystąpienia ognia istotną rolę odgrywa zastosowana izolacja cieplna przegród wewnętrznych i zewnętrznych budynku. Jeśli wykonana została z materiałów niepalnych, a przy tym odpornych na temperatury powyżej 1000°C, może spowolnić rozwój pożaru, ograniczyć go do jednego pomieszczenia i zadziałać jako tzw. pasywny środek ochrony przeciwpożarowej. Zastosowanie produktów określanych jako niepalne, takich jak skalna wełna mineralna, zwiększa cenny czas na ewakuację mieszkańców oraz akcję ratowniczą. – Odpowiedniej jakości niepalne izolacje, nawet w przypadku bezpośredniego kontaktu z ogniem, przez określony czas zachowają swoje właściwości użytkowe. Dzięki temu konstrukcje dłużej zachowują nośność, szczelność (nie przedostaje się przez nie płomień ani dym) i izolacyjność (temperatura w pomieszczeniach przyległych do tego, w którym wybuchł pożar, nie wzrasta zbyt szybko, co zmniejsza ryzyko wystąpienia samozapłonu). Rozwiązania izolacyjne bazujące na niepalnych materiałach, takich jak skalna wełna, nie tylko ograniczają na co dzień wydatki na ogrzewanie, ale mogą odegrać kluczową rolę w momencie ewakuacji, a także pomogą ograniczyć straty majątkowe w przypadku pożaru – wyjaśnia Andrzej Taradyś.

Skalna wełna mineralna – ochrona z klasą
Kiedy słyszymy „pożar”, w pierwszej kolejności myślimy o ogniu. Tymczasem największe zagrożenie stanowi dym, ograniczający widoczność i zawierający toksyczne produkty rozkładu termicznego. Dokonując wyboru, warto zwrócić uwagę na to, że klasyfikacja ogniowa materiałów budowlanych dostarcza ważnych informacji nt. właściwości wyrobów i ich możliwego wpływu na rozwój pożaru. Materiały najbezpieczniejsze (niepalne) posiadają oznaczenie A1. Oznacza ono, że produkt jest całkowicie odporny na działanie ognia. Dla klasy A1 nie potrzeba wprowadzać dodatkowych klas: „s” określających emisję dymu (s1 – mało, s2 – średnio, s3 – bardzo dużo) oraz „d” mówiących o tworzeniu przez materiał płonących kropel i odpadów (d0 – brak, d1 – mało, d2 – dużo). – Z góry wiadomo, że wyroby klasy A1 są wolne od tych problemów, nie wydzielają dymu lub wydzielają znikome ilości i nie tworzą niebezpiecznych płonących kropel. Szczególnie ważne staje się to w przypadku izolacji wewnętrznych elementów budynku i jego instalacji: ścian wewnętrznych czy systemów klimatyzacyjnych i wentylacyjnych – dodaje Andrzej Taradyś.


Nie trzeba być specjalistą, by budując lub remontując dom, sprawdzić klasę reakcji na ogień materiałów jeszcze przed podjęciem decyzji o ich zastosowaniu. Najczęściej można ją przeczytać na etykietach wyrobów w składach i marketach budowlanych lub znaleźć na stronach internetowych producentów, w deklaracjach właściwościach użytkowych.
Zaloguj się jako Użytkownik aby móc dodawać komentarze.
«
»
«
»